Gdy usłyszeli diagnozę, czas na chwilę stanął w miejscu, świat zawirował, ziemia osunęła im się spod stóp. Stracili równowagę, zegar się zatrzymał, nastała cisza. Dopiero po chwili wskazówki ruszyły do przodu. Okazało się, że świat nadal istnieje, choć wydawało się, że ich właśnie się skończył. Niby nic się nie zmieniło, a jednak wszystko było inne.
Te historie mogą zmienić życie innych mężczyzn. Te doświadczenia – od pierwszego szoku po walkę, którą toczą – mogą pomóc komuś podjąć szybciej decyzję o badaniu, zmotywować do walki i szukania wsparcia. Te słowa mogą ocalić czyjeś życie. To nie są tylko opowieści, to narzędzie, które otwiera oczy na to, jak ważne jest reagowanie i działanie.
Rozmawiamy o raku nie jak o statystyce, ale jak o czymś, co dotknęło nas osobiście. Każdy z nas zna tę drogę. Tu nie ma miejsca na fałsz – tylko autentyczne doświadczenia mają sens.
Jesteśmy silniejsi, niż myślimy. Opowiadając swoją historię, nie pokazujemy słabości – pokazujemy, jaką przeszliśmy drogę, jaką mamy moc.

Kard. Stefan Wyszyński
