Wyobraź sobie, że idziesz do lasu i widzisz drzewa, wszystkie idealnie proste, równo rosnące. A teraz wyobraź sobie taki prawdziwy las. Każde drzewo jest inne, część jest wygięta, mają na sobie huby, część połamanych gałęzi, popękaną korę. Który las jest piękniejszy?
A teraz pomyśl o ważnej dla siebie osobie. Osobie, którą kochasz. Co Cię najbardziej rozczula w tej osobie? Piegi, jakaś blizna, to jak się zawstydza, jak nieporadnie próbuje robić coś, co jej nie wychodzi?
A teraz pomyśl o ważnej dla siebie osobie. Osobie, którą kochasz. Co Cię najbardziej rozczula w tej osobie? Piegi, jakaś blizna, to jak się zawstydza, jak nieporadnie próbuje robić coś, co jej nie wychodzi?
Właśnie wzięłam na kilka dni, od mojego syna, psinkę – kundelka ocalonego ze schroniska. Jest mała, jej przednie łapki są trochę krzywe, śmiesznie chodzi i jest najpiękniejsza na świecie! Właśnie dlatego.
Niedoskonałości czynią nas specjalnymi, wyjątkowymi. To często coś, o czym myślimy, gdy tęsknimy za kimś. W filmie „Buntownik z wyboru” Robin Williams mówi pięknie o swojej zmarłej żonie, za którą tęskni każdego dnia. Mówi o tym, że najbardziej tęskni za tymi jej drobnymi niedoskonałościami.
Dlaczego więc ciągle tak bardzo nie godzimy się ze swoimi mankamentami urody, gafami, które popełniliśmy, nieporadnością, czy brakiem jakiejś umiejętności? Co sprawia, że zachwycamy się pokracznymi psiakami, zdjęciami pomarszczonych staruszek, a wpadamy w panikę myśl o swojej zmarszczce pod okiem, czy zbyt dużych stopach?
Niedoskonałości czynią nas specjalnymi, wyjątkowymi. To często coś, o czym myślimy, gdy tęsknimy za kimś. W filmie „Buntownik z wyboru” Robin Williams mówi pięknie o swojej zmarłej żonie, za którą tęskni każdego dnia. Mówi o tym, że najbardziej tęskni za tymi jej drobnymi niedoskonałościami.
Dlaczego więc ciągle tak bardzo nie godzimy się ze swoimi mankamentami urody, gafami, które popełniliśmy, nieporadnością, czy brakiem jakiejś umiejętności? Co sprawia, że zachwycamy się pokracznymi psiakami, zdjęciami pomarszczonych staruszek, a wpadamy w panikę myśl o swojej zmarszczce pod okiem, czy zbyt dużych stopach?
Pamiętam, jak przyszła do nas do pracy nowa dziewczyna. Była tak śliczna, że mnie zatkało z wrażenia. I wiecie co? Inni, w tym faceci z firmy, nie byli pod jej wrażeniem. Rozmawiałam z jednym z nich i powiedział mi, że ona nie ma osobowości i wdzięku. Że rzadko się uśmiecha i nie sprawia, że przy niej czuje się dobrze. I że woli spędzać czas ze mną. Myślałam, że go ucałuję z radości
.
Także pamiętajcie, że uśmiech, życzliwość i poczucie humoru są ważniejsze niż uroda modelki.
Oczywiście dobrze jest dbać o siebie, rozwijać się i doskonalić. Jednak warto akceptować swoje wyjątkowe cechy, które odbiegają od ideału. Bo one czynią nas niepowtarzalnymi, wyjątkowymi.
Czasami myślę sobie o wszystkich kompleksach jakie miałam jako nastolatka, o tym, że łapałam skórę na brzuchu (a byłam naprawdę drobniutka) i myślałam, że jestem za gruba, że nie znosiłam, moim zdaniem, zbyt dużego nosa, i cienkich włosów.
Patrzę teraz na zdjęcia z tego okresu. Ale byłam śliczna!

Także pamiętajcie, że uśmiech, życzliwość i poczucie humoru są ważniejsze niż uroda modelki.
Oczywiście dobrze jest dbać o siebie, rozwijać się i doskonalić. Jednak warto akceptować swoje wyjątkowe cechy, które odbiegają od ideału. Bo one czynią nas niepowtarzalnymi, wyjątkowymi.
Czasami myślę sobie o wszystkich kompleksach jakie miałam jako nastolatka, o tym, że łapałam skórę na brzuchu (a byłam naprawdę drobniutka) i myślałam, że jestem za gruba, że nie znosiłam, moim zdaniem, zbyt dużego nosa, i cienkich włosów.
Patrzę teraz na zdjęcia z tego okresu. Ale byłam śliczna!
I tak bym chciała tej ślicznej nastolatce to powiedzieć. I że gdybym wtedy to widziała, byłabym bardziej pewna siebie. Powinno się zatem mówić to młodym, zakompleksionym ludziom, choć pewnie w to nie uwierzą, ale może trochę poczują się lepiej i zobaczą chociaż odrobinę to co my w nich widzimy.
A ja teraz, w wieku 54 lat, z uśmiechem patrzę na siebie, bo wiem, że dla tych, którzy mnie kochają, jestem w sam raz. I dla siebie też jestem w sam raz!
I tego też Wam życzę.
Pozdrawiam cieplutko

Dorota Wachowicz
Ponad 20 lat HR w Corpo, Coach, Mediator.
Kocha ludzi z ich wszystkimi zaletami i wadami.