Przeczytałam kiedyś, że są trzy rzeczy, które sprawiają nam największą trudność:
1. Przyznać, że nie mam racji.
2. Włączyć wykluczonych.
3. Odwzajemnić nienawiść miłością.
Dużo o tym myślałam i podsumowałabym to stwierdzeniem, że na tym właśnie polega prawdziwy szacunek do innych. Nie tylko do rodziny i znajomych, ale ogólnie do ludzi, zwierząt i świata.
Dlaczego to jest takie trudne?
Czy odpuszczenie naszych opinii i przekonań odejmuje nam coś z poczucia własnej wartości?
Czy prawdziwe wysłuchanie i próba zrozumienia innych ograbia nas z czegoś, czy właśnie wzbogaca?
Czy potrafimy słuchać innych otwarcie, czy też w trakcie słuchania jesteśmy zbyt zajęci układaniem w głowie naszej odpowiedzi, najlepiej takiej, która udowodni, że jesteśmy lepsi, mądrzejsi, silniejsi od tych, z którymi się nie zgadzamy?
w kawiarni. Przed przyjściem każdego, pod drzwiami tej kawiarni położono 20 $. I co się okazało? 85% optymistów weszło na spotkanie z uśmiechem, wymachując znalezionym banknotem. Wśród pesymistów, tylko ok. 10% zauważyło banknot, ale nikt z nich nawet nie wspomniał o tym na spotkaniu. Nawet ich nastrój się nie zmienił.

W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z gigantyczną polaryzacją poglądów i trzymamy się najchętniej grup myślących podobnie jak my. I to jest zrozumiałe, ale nas utwardza i ogranicza. I burzy szacunek dla odmienności. Jakby to było wspaniale, gdybyśmy nauczyli się tych trzech trudnych rzeczy, które wymieniłam na początku. I nieważne, czy druga strona to zrobi. Ważne czy my umiemy okazać szacunek innym.
To tylko mały aspekt dotyczący tego pojęcia. Może zainspiruje Was do zastanowienia się nad tym i kierowania się szacunkiem w życiu.

Dorota Wachowicz
Ponad 20 lat HR w Corpo, Coach, Mediator.
Kocha ludzi z ich wszystkimi zaletami i wadami.