Ułatwienia dostępu

Powrót

Widzenie świata

Pisałam już kiedyś, że uwielbiam ludzi.
Chłonę ich różnorodność, inspirują mnie, ciekawią i zachwycają.
Przez wiele lat myślałam, że wszyscy widzą to tak samo. Wiedziałam oczywiście, że nie wszyscy nieustannie zachwycają się innymi. Że niektórzy są smutni, inni dużo narzekają a jeszcze inni dużo się śmieją, ale myślałam, że wszyscy widzimy to co nas otacza tak samo. Tak samo patrzymy na drzewa, na domy i na ludzi. Teraz wiem, że jest jednak inaczej.
Jest teraz u mnie moja siostra, która właśnie przyjechała w odwiedziny i powiedziała mi, że za każdym razem jak mówię jej o kimś z mojej pracy, albo o kimś, kogo ostatnio poznałam, to opisuję tę osobę jako albo śliczną, albo miłą, albo mądrą, albo wszystko to razem. Przypomniało mi to pewien spacer sprzed paru lat, gdy idąc z koleżanką, komentowałyśmy sobie przechodzących ludzi, a ona wtedy też mi powiedziała, że ja mówię o wszystkich tylko miłe rzeczy.
A ja przecież nie filtruję sobie w głowie co powiedzieć, a co przemilczeć. Ja tak to widzę.

 

Ostatnio pewna śliczna dziewczyna z którą się spotkałam, już przy powitaniu, powiedziała coś o swojej nadwadze. Zaskoczyła mnie. Ja widziałam tylko niezwykle piękne oczy i zęby jak z reklamy pasty do zębów. Zachwycam się też staruszkami, których twarze bywają niezwykłe. Zaobserwowałam też, że większość bezdomnych alkoholików, którzy trochę odstręczają swoim wyglądem i zapachem, często ma przepiękne, niesamowicie błękitne, błyszczące oczy.  Ja tak widzę tych ludzi. I w sumie, ja chyba tak widzę świat. Mam taki „fabryczny” filtr.
A czy zawsze tak miałam? Nie wiem. Chyba tak. Tylko kiedyś siebie widziałam inaczej. Ja- dużo gorzej wypadałam. Nieładna, niemądra i nieciekawa. Teraz wiem, że to zupełna bzdura. Bo przecież jestem śliczna, miła, mądra i całkiem fajna! I jestem pewna, że Ciebie też bym tak widziała.
A czy można nauczyć się widzieć ładny świat? Wydaje mi się, że tak. A jak? Nie wiem. Przychodzi mi do głowy, że może warto zwracać uwagę na oceny, które pojawiają się w naszej głowie. I zwrócić uwagę na czym się skupiają te oceny. I poszukiwać ładnych obrazów. A zapewniam Was, że jest ich pełno, bo ja głównie takie widzę.  To takie przestrajanie naszych wewnętrzych radarów. Może ktoś z Was zastanawia się po co to? To proste. Bo przyjemniej jest być w ładnym świecie.
Tylko i aż tyle.
Pozdrawiam cieplutko
Dosia-W-FLC

Dorota Wachowicz
Ponad 20 lat HR w Corpo, Coach, Mediator.
Kocha ludzi z ich wszystkimi zaletami i wadami.

Share